Gadowski apeluje do Polaków: uważajcie na swoje pieniądze

Znany publicysta i dziennikarz – Witold Gadowski – apeluje do rodaków, by lepiej uważali na swoje pieniądze. Jego zdaniem bowiem, już wkrótce czeka nas potężny kryzys, jaki pamiętamy sprzed 14 lat.

Banki niechętnie informują swoich klientów o takich prognozach. Trudno im się dziwić. Albowiem na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy mnożyły się nieprawdziwe spekulacje. Chociażby na temat tego, że rzekomo już wkrótce zabraknie gotówki w bankomatach. W związku z tym przy automatach ustawiały się tłumy.

Uważaj na swoje pieniądze. Witold Gadowski ostrzega

W bardzo lakonicznym, a zarazem enigmatycznym wpisie Witold Gadowski przestrzegł rodaków, by ci obserwowali to, co dzieje się z bankami na giełdzie. Nieco więcej szczegółów zdradził dopiero wtedy, gdy poprosił go o to w komentarzu jeden z fanów.

– Obserwujcie co się dzieje na giełdach z bankami… – przekazał krótko Gadowski. Co konkretnie miał na myśli? Czy nasze pieniądze są realnie zagrożone?

„Jakieś szczegóły Panie Witoldzie?” – dopytywał jeden z użytkowników Twittera. Wtem Gadowski załączył artykuł branżowego serwisu BitHub, który alarmuje: Credit Suisse na krawędzi? Wall Street idzie na dno, czyli powtórka 2008 roku.

„W ciągu ostatnich tygodni coraz głośniej robi się o Credit Suisse, szwajcarskim banku którego kondycja finansowa może ulec nagłemu pogorszeniu. Giełdowy kurs akcji banku szoruje po dnie, instytucja wyceniana jest z 80% dyskontem wobec wartości księgowej co tylko pozornie wydaje się wręcz szalonym niedowartościowaniem i okazją. To naturalne, że pojawia się pytanie, dlaczego nikt nie chce kupować akcji banku po tak wielkiej przecenie? Przecież dostęp do wskaźników fundamentalnych mają indywidualni inwestorzy z całego świata. Jeszcze bardziej rozbudowane modele wycen posiadają instytucje. Czy Wall Street zapomniało o tej okazji? Czy może w całej tej historii coś zostało zakryte, a bank może okazać się koniem trojańskim pogrążonej w panice giełdy? Mówiąc wprost – inwestorom zaczyna w tej historii coś bardzo źle pachnieć, a ciekawość… może okazać się pierwszym krokiem do poznania prawdy” czytamy w wyżej przywoływanej publikacji.